Tag Archives: zamek

Zabić zamek

Na portalu ruin zamku w Dąbrowie zawieszono okazały portret kandydata na senatora Stanisława S.Nicieji.

Zdumiewająca historia! Scenę tę można było by porównać do sytuacji, w której na ruinach świątyni Artemidy w Efezie, zaliczanej do siedmiu cudów świata, zawieszono portret, gloryfikujący postać szewca Herostrata, który świątynię tę spalił. Działo się to w IV wieku p.n.e. Herostrat dokonał tego barbarzyńskiego czynu, by zdobyć nieśmiertelną sławę i sławę tę zdobył. Analogia nie jest ani taka absurdalna, ani abstrakcyjna.

    Późnorenesansowy zamek w Dąbrowie Niemodlińskiej, zbudowany przez grafa Joachima von Tschetschau-Mittich w latach 1615-1617, był własnością i dumą Uniwersytetu Opolskiego. I jest nadal w posiadaniu tegoż uniwersytetu. Przez wiele lat odbywały się w nim zajęcia, prowadzące dla studentów Wydziału Zaocznego i seminaria naukowe. Część pomieszczeń przeznaczona była na akademik, w pozostałych salach odbywały się wykłady, ćwiczenia i seminaria. Zamek posiadał bufet, stołówkę, czytelnię i funkcjonował w najlepsze, aż do czasów objęcia władzy na ówczesnej WSP przez rektora prof. Stanisława S.Nicieję. Profesor-rektor sprawował nadzór nad zamkiem przez trzy swoje kadencje na stanowisku rektorskim i był to okres, w którym rządy tego pana doprowadziły zamek do całkowitej ruiny. Powybijane okna, odpadający i sypiący się tynk, pozrywane podłogi, walący się wykusz-balkon, podparty od strony ogrodu belkami, by się nie zawalił, powybijane dziury w ścianach, pozrywane parapety i podłogi – to żałosny obraz zniszczeń, które pozostawił po sobie rektor Nicieja.  

   Pomyśleć tylko, że profesor w ciężkich czasach reformowania gospodarki w Polsce otrzymał z Warszawy na ratunek zamku 2 mln. złotych. To nie były wcale male pieniądze. Fundusz ten na ratowanie zamku miał być przeznaczony dla ekipy remontowej, która miała zamek zabezpieczać i remontować. Tymczasem ekipa zajęła się obstukiwaniem ścian zamkowych i kucia w nich dziur w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Pozrywane podłogi i okienne parapety oraz dziury w ścianach, to właśnie pokłosie ich uporczywej eksploratorskiej działalności. Wykusz balkonowy, z którego znakomity szwajcarski pisarz Robert Walser, będący tuż przed I-szą wojną światową lokajem u hrabiego w zamku, obserwował ogród zamkowy, wali się i lada dzień rozsypie się w drobny mak. Obserwując ogród i opisując wnętrze zamku i znajdujące się w nim zbiory dzieł sztuki, pozostawił Walser w literaturze niemieckojęzycznej trwały ślad swojego tam pobytu. Największy sukces prof. Nicieji, którym się pan profesor szczyci i który na każdym kroku podkreślają jego apologeci, gmach Rektoratu Uniwersytetu Opolskiego na Uniwersyteckim Wzgórzu, nie równoważy strat, dokonanych przez brak nadzoru i zmarnotrawienia środków pieniężnych, przeznaczonych na ratunek dla zamku przez prof. Nicieję. Budynek Rektoratu nigdy nie posiadał takiej zabytkowej i architektonicznej wartości, jak zamek renesansowy w Dąbrowie. Nie było dla prof. Nicieji alternatywy, czy rekonstruować gmach poszpitalny, czy perły historycznej, jaką był i nadal jest zamek w Dąbrowie. Przebudowa (bo nie była to konserwatorska rekonstrukcja) szpitala miała stać się trwałym i spektakularnym pomnikiem, który na wieczną chwałę wybudował sobie profesor. A że padł przy jego wielkim udziale renesansowy zabytkowy pomnik, to kto o tym się dowie, kto po nim zapłacze. Ale są tacy, którzy pamiętają te łzy profesorskie, które wylewał on, opisując czyny barbarzyńskie powojennych mieszkańców Kopic, którzy doszczętnie zniszczyli piękny zamek rodziny Schaffgotschów. Jaką może być wiarygodność polityka, którego czyny tak dalece się mijają z jego życiową filozofią i upowszechnianą demagogią.

   Profesor ubolewa nad upadkiem zabytków na kresach wschodnich, opisuje degradację Truskawca i innych historycznych miejscowości, powiązanych z kulturą polską. Sam zaś dokonuje zniszczenia bezcennej zabytkowej konstrukcji w stronach, które są jego własną ojczyzną. Powszechnie wiadomo, że popularyzując kresowe osiągnięcia kulturowe i duchowe, profesor pragnie osiągnąć cel dla niego najważniejszy – pozyskać głosy wschodniaków w nadchodzących wyborach. I cel ten osiągnie. To pewne. Zaburzanie pójdą za nim jak w dym. A że zamek w Dąbrowie się rozsypie, to już nie będzie jego wina. Pan Senator będzie odwiedzał ministrów, a rozmaite sekretarki, kłaniając się mu w pas, będą go anonsować:”Panie ministrze, pan senator Nicieja z wizytą do pana”.

Zamek na starej pocztówce (źródło:http://www.niemodlin.org/index.php?id=200)

Komentowanie nie jest możliwe

Filed under kultura, polityka, zabytki