Monthly Archives: Styczeń 2010

Park Stolla i zabytkowa Pomologia w Prószkowie

Ekolodzy kochający Opole prowadzą stronę internetową http://eko.opole.pl i piszą o ochronie przyrody. Ostatnio  napisali o  sytuacji zespołu Królewskiego Instytutu Pomologicznego w Prószkowie pod Opolem.

Po tym Instytucie został piękny park i obiekty zabytkowe.

“Królewska Akademia Rolnicza powstała w 1847 roku, a w roku 1868 swoją działalność rozpoczął Królewski Instytut Pomologiczny, którego inicjator Gustaw Stoll i jako pierwszy dyrektor uczelni przyczynił się do rozbudowy obiektów dydaktycznych oraz powiększenia powierzchni gospodarstwa,” gdzie pojawiły się szkółki i pola uprawne, potem piękne szklarnie i ogrody. W 1878 założono park w celach dydaktycznych i ochronnych dla słabo odpornych odmian drzew owocowych więcej…

O trudnościach w odpowiednim zabezpieczeniu zabytku i nadaniu mu nowej funkcji czytaj DALEJ na stronie Ekologów.

Reklamy

Możliwość komentowania Park Stolla i zabytkowa Pomologia w Prószkowie została wyłączona

Filed under architektura, ochrona przyrody, S.O.S., zabytki

Karl Friedrich Schinkel na Śląsku Opolskim

To bardzo wielka i niezwykła postać w dziejach europejskiej architektury nowoczesnej. Karl Friedrich Schinkel tworzył swoje genialne konstrukcje wprawdzie w I-szej połowie XIX wieku, ale spuścizna twórcza i dzieła, które pozostawił po sobie posiadają taki uniwersalny charakter i niezwykłą ponadczasową urodę, że nikt ,nawet z tych największych światowych, nie byłby godzien stawać z nim w szranki. Jego dzieła znane są prawie wszystkim tym, którzy mniej lub więcej obeznani są z zabytkowymi historycznymi konstrukcjami epoki romantyzmu. W budownictwie miejskim monumentalnym romantyczne z ducha dzieła architektoniczne określane są mianem stylu neoklasycystycznego. Niemniej osobowość twórcy i epoka, która go ukształtowała, to najpiękniejszy okres w dziejach niemieckiej sztuki, nauki i filozofii – romantyzm. Zwiedzając Berlin i podziwiając zabytki, które ocalały z wojennej pożogi, przewodnicy jednym tchem i ciągiem pieszym prezentują zwiedzającym: gmach pierwszego publicznego muzeum w Berlinie, gmach Teatru, Neue Wache, Friedrichswerdersche Kirche i inne konstrukcje. W Poczdamie Kościół św. Mikołaja i Zamek w Babelsbergu. Konstrukcje te, zniszczone prawie doszczętnie w czasie wojny,zostały przez dbających o narodowe pamiątki Niemców, pieczołowicie zrekonstruowane. Gdybyśmy w owym okresie, w którym tworzył swoje genialne konstrukcje architektoniczne Schinkel, zamiast tracić wysiłek na nieustające spiskowanie przeciwko zaborcom, cały swój wysiłek intelektualny poświęcili na rozwój gospodarczy i produkcję dóbr kultury materialnej, do czego nawoływał hr.Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, nasz stan posiadania mógł w jakiejś tam części dorównać osiągnięciom zachodnich sąsiadów. W obszarze kultury w tamtych czasach tylko w literaturze i malarstwie dotrzymywaliśmy kroku. Tymczasem Niemcy pozbawieni trosk o własne bytowanie, tworzyli nieustajaco piękne konstrukcje architektoniczne, rozbudowywali miasta, budowali drogi. Nasze zapóźnienie ekonomiczne i gospodarcze sięga właśnie tamtych czasów. Berlin czasów Fryderyka Wielkiego, to małe zapyziałe prowincjonalne miasteczko, które raptownie rozwinęło się dzięki politykom i takim genialnym artystom i uczonym, jak założyciel uniwersytetu w Berlinie Wilhelm Humboldt i Karl Friedrich Schinkel. Nasz bohater ,ukończywszy najpierw Akademię Sztuk Pięknych w Berlinie, zdecydował się wstąpić do założonej przez architekta z Berlina Dawida Gilly Bauakademie i po jej ukończeniu i złożeniu egzaminu do służby państwowej, zostać samodzielnym urzędnikiem ,zajmującym się rozbudową stolicy. Historia architektury nie zna prawdopodobnie twórcy bardziej płodnego od Schinkla.

Wyliczanie zrealizowanych konstrukcji tego genialnego architekta zajęło by zbyt dużo czasu i miejsca, dlatego ograniczymy się jedynie do tych ocalałych, znajdujących się w granicach IV Rzeczypospolitej. Według moich prowizorycznych obliczeń na ziemiach zachodnich od Kołobrzegu po Racibórz do dnia dzisiejszego zachowało się około 80 budzących zachwyt konstrukcji budowlanych. Moje niezwykłe zainteresowanie Schinklem wynika stąd, że na Ziemi Opolskiej do tej pory, pomimo niszczycielskiej działalności powojennych architektów „nie z tej ziemi”, zajmujących się permanentnym niszczeniem starej zabytkowej substancji budowlanej, zabytkowych konstrukcji Karla Fryderyka zachowało się stosunkowo dużo. To o tych, ocalałych przed rozbiórką i wandalskimi poczynaniami rozmaitej maści miejskich architektów i niekompetentnych konserwatorów, chciałbym opowiedzieć. Opowiedzieć i poruszyć opinię publiczną i namówić ją, żeby wespół ze mną wszczełła larum i rozpoczęła walkę o ochronę ocalałej z wojennej pożogi zabytkowej zabudowy. W Opolskiem jeszcze do niedawna znajdowało się około 10 zaprojektowanych przez tego architekta i jego biuro projektowe w Berlinie konstrukcji. Wymienię tu najważniejsze, istniejące po dziś: Kościół w Ozimku /1819 r./, Kościół w Wójcicach /1823-26 r./, Kościół w Starych Siołkowicach /1825-30 r./ i inne na Śląsku: Budynek Sądu w Raciborzu /1826 r./, Kościół w Krzeszowicach, Pałac w Mysłakowicach, Pałac w Antoninie, Pałac w Krzemieńcu Ząbkowickim. Inne, przepiękne konstrukcje, które przetrwały okropne niszczycielskie czasy wojny, zostały po wojnie unicestwione działalnością człowieka zacofanego, bądź opóźnionego w rozwoju kulturowym, nie poczuwającego się do europejskiego dziedzictwa kulturowego. Te właśnie działania przyniosły kulturze śląskiej największe i nie przebaczalne szkody. Takiego właśnie czynu barbarzyńskiego dopuścił się były opolski prezydent Opola Karol Musioł i jego zausznicy, posiadający w dziedzinie architektury władzę nieograniczoną. Na głównym opolskim placu, w centrum, przetrwała wprost idealna architektoniczna perełka,zaprojektowana i przez jego pracownie nadzorowana, monumentalna bryła Gmachu Rejencji .Opolskiej. Wypalony szkielet, dzieło zdemoralizowanych żołnierzy radzieckich i rzesz powojennych szabrowników, trwał w stanie nadającym się do rekonstrukcji do połowy lat 60-tych, kiedy to za podszeptem swoich specjalistów od architektury,zdecydowano się go wyburzyć. Stoi teraz w miejscu pięknego schinklowskiego pałacu pusty po nim plac z kuglarskim pomniczkiem, w sam raz afirmujący gusty i upodobania ówczesnych i dzisiejszych władz municypalnych. Jaka władza – takie pomniki! Inna perełka Schinkla znajduje się w Ozimku, ale z niepokojem myślę o jej najbliższej przyszłosci. Zdaje się, że ten żywy wspaniały pomnik lada dzień zostanie unicestwiony. Bowiem jeden ze znanych opolskich architektów, któremu już po raz który TV wyświetla pochwalną laurkę, zdecydował się był w latach 60-tych wystawić tuż obok tek romantycznej perełki, ogromną betonową konstrukcję z krzyżem na jej zwieńczeniu, że niby jest to kościół. Nie dostrzegł, biedak, arcydzieła, stojącego obok i zasad, wpajanych mu po wojnie na politechnice, że sensu nie ma i też prawa takiego budowlanego, by nowy kościół stawiać obok już istniejącego. Ale on to zrobił z rozmysłem, z nadzieją, że ktoś z jego przyjaciół architektów z urzędów miasta bądź konserwator wojewódzki z czasem powie: „A po co w Ozimku dwa kościoły obok siebie? Trzeba tę ruderę starą zburzyć!” Tymczasem w gonitwie za zyskiem i nowymi zamówieniami, o sprawie zapomniano. Ale nie całkiem! Znaleziono inny sposób na pozbycie się zabytku – podpalono go pięć lat temu! Dobry Bóg jednak czuwał nad zabytkiem. Mamy w województwie wysokiego urzędnika od ochrony zabytków. Sądzicie, że ta Pani zna sprawę? Że kiwnie chociaż palcem, by tę unikalną konstrukcję uratować!. Ona jest teraz zajęta inną całkiem gorącą sprawą – jak znaleźć furtkę w przepisach o ochronie zabytków, by bezboleśnie i rozgłosu zniszczyć inny zabytek – Przepiękną konstrukcję kolejowego Dworca Wschodniego.

Władza miejska bowiem, chce poszerzyć ulicę Oleską kosztem likwidacji zabytku. Ostrzegamy tych od niszczenia zabytków! Nie czyńcie tego! Narobimy takiego rabanu z powiadomieniem mediów centralnych i rozmaitych ministrów, że to zawali wasze niszczycielskie plany. W ostateczności sprawę skierujemy do sądu, a one są przewlekłe, i zablokujemy realizację na długie lata, narażając Was na wielkie finansowe straty. Podpowiadamy jak rozwiązać komunikacyjny chaos : przedłużcie ulicę Kośnego, zbudujcie nad Katowicką wiadukt ,albo tunel i w ten sposób usprawnijcie ruch samochodowy i komunikację w mieście. A Panią Konserwator ponaglamy – Pani Solorz! Prosimy jak najszybciej wpisać dworzec Wschodni do krajowego rejestru zabytków. Jeśli Pani tego nie uczyni, pierwsza poniesie odpowiedzialność prawną i karną. To może grozić utratą stanowiska, bardzo intratnego. O Karolu Fryderyku Schinklu opowieści nie kończę. Jest bowiem jeszcze do opowiedzenia historia zniszczenia we wsi Chrząszczyce pięć lat temu plebanii kościelnej z 1828 roku ,zbudowanej w formie krzyża, na miejscu której pleban postawił sobie nowopogański pałac i rozbiórki pochodzącej z tego samego okresu starej pięknej szkoły, by na placu po szkole wygospodarować parking. Obie konstrukcje zaplanowane były w pracowni znakomitego berlińskiego architekta najwyższej klasy światowej Karla Friedrich Schinkla.

Jan St.Trzos de Sagorza. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami.Opole.

Konstrukcja wiaduktu dworca Opole WSchód

Reklamy na zabytkowym wiadukcie: zagrożenie dla kierowców, pogwałcenie estetyki.

Hall dworca Opole Wschodnie-obraz nędzy i rozpaczy.

( fot.Namolny)

Możliwość komentowania Karl Friedrich Schinkel na Śląsku Opolskim została wyłączona

Filed under architektura, S.O.S., zabytki

Witam Cię

Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.

1 komentarz

Filed under Uncategorized