Chevalier Adolf. Klęska Kolekcjonera.

 Niezwykła sprawa. Mogłem stać się właścicielem obrazu jednego z najwspanialszych śląskich przedstawicieli szkoły barbizońskiej Adolfa Chevaliera (1831-1905). Malarz całkowicie zapomniany, prawdopodobnie nieznajdujący się w żadnym ze śląskich muzeów i pozbawiony zainteresowania tych nadętych i zadufanych w swoją wiedzę i umiejętności kustoszy i dyrektorów muzeów. Cenionego natomiast wysoce pośród kolekcjonerów zachodnich i niemieckich historyków malarstwa. Określenie „barbizończyk” jest moją własną kwalifikacją techniki malarskiej mistrza, ale pragnąłbym podkreślić całkowicie nowy sposób kreowania uroków przyrody, nie spotykany w tamtych latach (II połowa XIX wieku) na Śląsku, na przykład w malarstwie Adolfa Dresslera i jego uczniów. Szkoła Dresslera, to tradycyjna, akademicka prezentacja pejzażu idealizowanego. Szkoła Barbizońska, nazwa której wzięła się od francuskiej wsi Barbizon, zrywa z tradycją wymyślania pejzażu idealizowanego, wizja którego powstaje w głowach artystów w ich pracowniach. Barbizończycy jako pierwsi wyszli w plener i zajęli się bezpośrednim studiowaniem natury. Zrobili to rosyjscy „pieriedwiżnicy” i nasz rodzimy J.Szermentowski. Tak też postąpił jako jeden z pierwszych urodzonych na Śląsku Adolf Chevalier. W tym właśnie, nowym podejściu malarza do prezentacji pejzażu jest wielka zasługa tego niezwykłego i całkowicie zapomnianego, ignorowanego przez przybyłych po wojnie na Śląsk rozmaitych znawców malarstwa i historyków sztuki nie z tej ziemi. ( c.d.n.) P.S. Zainteresowanych tematem zapraszam do zapoznania się z kolejnymi odcinkami „Klęski Kolekcjonera”. Serwus. Pozdrawia z Opola dnia 8 sierpnia 2011 Jan St.Trzos de Sagorza .
Pejzaż Adolfa Chevaliera z 1868 roku ( źródło)
Reklamy

Możliwość komentowania Chevalier Adolf. Klęska Kolekcjonera. została wyłączona

Filed under kultura, malarstwo

Możliwość komentowania jest wyłączona.