Tag Archives: pałace

Łosiów nostalgicznie kresowy

Historia Łosiowa i najważniejsze dziejowe wydarzenia koncentrują się wokół kościoła i zamku, bądź pałacu, w którym ordynował właściciel wioski lub osady. Jednak, jak zrozumiałem z wykładu księdza prałata Grzegorza Kopija, osadą rządzili przez kilka setek lat księża Joanici, którzy w roku 1255 zbudowali tu kościół św. Jana Chrzciciela. W latach 1704-1810 Łosiów pełnił rolę siedziby Komturstwa zakonu maltańskiego. Obecny kościół, po przebudowie w roku 1703, a właściwie zbudowany na resztkach kościoła gotyckiego, zachował w swojej konstrukcji resztki murów gotyckich. Był w Łosiowie jeszcze do lat 70-tych drugi kościół ewangelicki, ale boję się o nim pisać, bo to jest ta tematyka z obszarów ochrony zabytków, która dotyczy unicestwiania przez nowych mieszkańców tych ziem, przy wsparciu nowych włodarzy i z ich inspiracji, zabytkowej zabudowy, na którą oni są obojętni. Motywacja wyburzenia pamiątki sakralnej w Łosiowie była /oficjalnie/ taka: we wsi trzeba wybudować nowy sklep, więc wyburzmy kościół, bo protestantów we wsi nie ma i na placu po nim powstanie placówka handlowa. Piszę o tym, bo w niedalekim Lewinie Brzeskim podobny los czeka inną gotycką wspaniałą konstrukcję, autentyczny majestatyczny imponujący kościół protestancki, który jednak pierwotnie pełnił funkcję świątyni rzymsko-katolickiej. Do lat 80-tych odprawiano tam msze w obrządku luterańskim.

Serce się kraje na widok rozwalającego się średniowiecznego arcydzieła budownictwa sakralnego, wnętrze którego wyposażone było w niezliczoną ilość najwyższej klasy dzieł epoki gotyku, renesansu i baroku. Kresowiacy woleli zagospodarować eklektyczną, pozbawioną całkowicie walorów zabytkowych świątynię, godząc się z myślą o naturalnym wykończeniu gotyckiego pomnika. Za ten barbarzyński stosunek do pamiątek historycznych europejskiego dziedzictwa kulturowego na Śląsku odesłałbym tych wszystkich przybyszów ze wschodu z powrotem na te ich upragnione zacofane kresy, albo i dalej. Wyobraźcie sobie , że broniłem i nadal będę bronił świątyni gotyckiej w Lewinie, ale sprawa przegrana jest.Nowy Wojewoda, którego próbowałem uwrażliwić na tę sprawę, jest tak samo głuchy i ślepy na sprawy ochrony zabytków europejskiego dziedzictwa kulturowego, jak jego poprzednicy- bonzowie z lat PRLu. Jednak to mu nie przeszkadza dumnie wypinać pierś zasłużonego i głosić złote frazesy o wysiłku jego urzędu i osobistym w ochronie tego dziedzictwa na imprezie w ubiegłym roku w Nysie,zorganizowanej i finansowanej przez UE w obronie europejskiego dziedzictwa kulturowego. Nie przeszkadza stroić się w piórka obrońcy tegoż dziedzictwa i zbijać kapitał polityczny. Sam jednak powiela stare powojenne wzorce kiczu i szmiry, stawiając na bardzo ekskluzywnym miejscu przed gmachem Urzędu Wojewódzkiego stertę kamieni dla uczczenia swojej intronizacji na stanowisko Wojewody. Ale skąd taki człowiek, u którego w domu na ścianach wiszą jelenie na rykowisku, może znać się na wysokiej sztuce i emanować pięknem, albo dbać o estetykę i pamiątki naszego Śląska Opolskiego. To elity opolskie intelektualne powinny dbać o to, by region nasz nie odbiegał standardami od wzorców zachodnich. Aliści, te elity opolskie też mają słomę za cholewami. Są to inteligenci pierwszego jak wojewoda uderzenia, z chłopskim przeważnie rodowodem. Im rady tych ,co dźwigają wysokie standardy kulturowa na swoich nazwiskach rodowych od 600-set i więcej lat, nie są potrzebne. Ale wróćmy na podwórko siedziby Działu Gospodarstwa Wiejskiego i Agroturystyki w Łosiowie.

Powodem mojej ekscytacji i emocjonalnego poruszenia była wiadomość kustosza zamku w Łosiowie pani Moniki Szczypiór, że miejsca i zabudowania,które zwiedzaliśmy, należały przed wojną do znakomitego rodu przemysłowców z Brzegu Mollów. Z tego znakomitego rodu wywodzi się jeden z najznakomitszych śląskich malarzy, ostatni przedwojenny rektor Wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych Oskar Moll. To tu, w tym pięknym parku wespół ze swoją żoną, równie znakomitą artystką, Margo Moll z d.Haeffner spacerowali w chwilach odpoczynku i po tych i tu wydeptanych ścieżkach teraz ja, wespół z moimi klubowymi przyjaciółmi ,mam radość przechadzać się i (mówiąc słowami Roberta Walsera) kontemplować piękny mroźny i słoneczny śląski poranek w parku z wielką historią. O tym malarzu przed laty wydrukowałem w Gazecie Brzeskiej artykuł o postaci znakomitego malarza i jego artystycznych zdobyczach. Spacerując po parku, musieliśmy również pozyskiwać z aury parkowej fluidy innego światowej sławy francuskiego impresjonisty Henri Mattisa, z którym Oskar i Margo przyjaźnili się do końca życia Francuza. To pod wpływem genialnej twórczości Mattisa kształtowała się artystyczna wyobraźnia obojga. Działo się to w Paryżu, a po powrocie do Niemiec Oskar Moll zakłada znakomitą szkołę , która przez historyków sztuki nazwana jest kierunkiem Fowizm. Zapamiętajcie ten kierunek i nazwisko naszego znakomitego Opolanina: OSKAR MOLL i jego kierunek malarski FOWIZM. Pani Monika Szczypiór zebrała dokumentację ilustrującą dzieje rodziny Mollów i w poświęconym im w kąciku izbę pamięci. Kilka lat temu, z informacji pani Moniki wynika, że posiadłość i park odwiedził starszy mężczyzna. Nie płakał i nie użalał się nad losem i utratą majątku, a był to prawdopodobnie syn wielkiego Oskara Molla. Artykuły o Mollu i innych znakomitych śląskich malarzach drukowałem również w prasie opolskiej, mając nadzieję, że poruszę facetów od wydziałów kultury i krytyków sztuki i że zmuszę do zastanowienia się chociażby nad tym, czy światowe zdobycze artystyczne śląskich artystów – plastyków i innych twórców nie są również naszymi zdobyczami kulturowymi, czy nie mogą stanowić o całościowym kulturowym dorobku tych przedwojennych mieszkańców Śląska, jak i takich jak ja, którzy mają honor określać siebie jako NOWI ŚLĄZACY.

Mój entuzjazm i wiara w nieskończone dobro jakim jest sztuka spaliły na panewce. Nikogo, ani tych z urzędów od kreowania kultury, ani środowiska twórcze, nie zareagowały na moją artystyczną egzaltację. Nadal facet-urzędnik pisze wiersze nostalgiczne o Kresach, a inni, wyhodowani i porodzeni tu na Śląsku, lokują swoje emocje, gdzieś na Podolu i litewskich i poleskich mokradłach i wypisują elaboraty i androny o kresowych fenomenach i niezwykłościach. Chciałbym zadać im obcesowe trochę pytanie: “To co tu robicie, na tym , będącym Wam macochą Śląsku? Spieprzajcie na te swoje upragnione i umiłowane Kresy. Poradzimy sobie bez Was i stworzymy nową poetykę, by wyrazić swoją miłość do tej nam nowej szczodrej mądrej sprawiedliwej łaskawej ziemi, Która zowie się Śląskiem!”…

…Gdybyście tam zostali, nie czulibyście się szczęśliwi i z zazdrością spoglądali w stronę tych, co znaleźli się tu i teraz na pięknej i ucywilizowanej Ziemi Opolskiej .Ziemia ta i jej gościnni mieszkańcy przygarnęli Was jak własnych krewnych . To ziemia jak z bajki. Taki prezent Wam uśmiechając się zrobił dobry Pan Bóg ! Teraz, gdy widzi Wasze skwaszone miny, ma prawo pogniewać się na Was. Śpiewacie, że jesteście na ziemi cudzej, ale ją łaskawie kochacie. Ta ziemia waszego łaskawego kochania nie potrzebuje, ale może w chwilach goryczy zapytać:”A co żeście Wy dla tej ziemi zrobili?” Pamiętacie jak kiedyś znany Wam prezydent USA John Kennedy pytał się swoich rodaków: “Ty się nie pytaj co kraj może dla ciebie zrobić, tylko pokaż, co ty dla niego możesz zrobić!” Więc nie wymawiam Wam, że nic dla swojego łosiowskiego środowiska nie zrobiliście, ale rozejrzyjcie się wokół, ile obok jest zrujnowanych domów, jak zaniedbane są wasze lub sąsiada zagrody. Kiedy więc udacie się na najbliższą mszę do kościoła, nie zapomnijcie podziękować Panu Bogu za jego uśmiech, za to ze pozwolił wam na wielki cywilizacyjny awans przydzielając na nowe miejsce bytowania Piękne i zasobne osiedle , które nie jest ziemią obcą , ale nową małą ojczyzną zwaną Łosiowem. Wasza tęsknota nie tyczy tamtych stron!

Wy wszyscy tęsknicie za swoją młodością, a to się już na patriotyzm nie przekłada.

Jan St.Trzos de Sagorza.

O historii, legendach i twórcach z Łosiowa czytaj na stronie Towarzystwa Miłośników Łosiowa i okolic ( zdjęcie z http://www.losiow-tmlio.nazwa.pl/index.html)

Reklamy

9 Komentarzy

Filed under architektura, S.O.S., Sztuka, zabytki