Tag Archives: Tintoretto

Zuzanna w malarstwie. Suplement.

Mojej szanownej szefowej ,pani Redaktor Xantypie, pragnę serdecznie podziękować za trud wyjątkowo trafnego doboru ilustracji do tematu „Zuzanna i starcy”. Do tekstu wybrane zostały najbardziej prezentatywne i najznaczniejsze ilustracje tyczące przygód pięknej Zuzanny z chronologicznym czasowo uporządkowaniem. Obrazów tematycznych z podglądania Zuzanny jest moim skromnym zdaniem na całym świecie malarskim najwięcej. Nie mam wątpliwości, że nośnikiem zasadniczym jest tu element erotyczny, który dzięki reformatorskim poczynaniom Martina Lutra wyzwolił się z ciężkich średniowiecznych ascetycznych norm i zakazów. Renesansowa śmiałość i barokowa przebiegłość w ukazywaniu piękna ludzkiego ciała, nie były dla sztuki odkrywcze i rewelacyjne. Nagie lub półnagie wizerunki odnajdujemy już w najstarszych przekazach artystycznych, począwszy od statuetek i tak zwanej małej architektury człowieka ledwo „sapiensa”. W muzeach archeologicznych na świecie odnajdujemy eksponaty figurek nagich kobiet i rysunki skalne z podobizną aktów kobiecych, ale nie nosiły one znamion artystycznych.

Ciało ludzkie jako wzorzec pięknego dzieła natury wytworzonego przez samą przyrodę, pierwsi dojrzeli i wprowadzili do wielkiej sztuki starożytni Grekowie. Rzecz jednak w tym, że sztuka grecka to przede wszystkim rzeźba antyczna. Kultowym wzorcem tematyki renesansowej i barokowej aktu kobiecego jest wiecznie żywa i piękna Wenus z Milo. Przyjrzyjcie się dokładnie prezentowanym tu na portalu postaci Zuzanny ,a być może dostrzeżecie w ujęciu malarskim układu korpusu kobiecego ciała piękne Zuzanny kopię stanu (kibici) marmurowej greckiej bogini. Tak więc renesans i barok sięgają swoją tematyką nagiego ciała ludzkiego do wzorców doskonałych i sprawdzonych i wprowadzonych do sztuki przez znakomitych artystów grackiego świata antycznego. Wśród wybranych przez panią redaktor ilustracji Zuzanny odnajdujemy obrazy największych koryfeuszy malarstwa światowego – Rubensa, Rembrandta,Tintoretta, Reni‚ego, Gentileschi. Polskich – Franciszka Żmurki, Roberta Tomaka, Andrzeja Hamera. Wśród tych ostatnich można byłoby z powodzeniem wymienić całą plejadę znakomitych mistrzów pędzla polskiego, czerpiących inspiracji do swojej malarskiej twórczości z wiecznie żywej tematyki podglądania Zuzanny przez starców. Warto jednak zwrócić uwagę na pewien szczegół w prezentowanym tu malarstwie, Ze starcy podglądający piękną Zuzannę, nie są wcale tacy starzy. Mają na oko nie więcej niż po 40, 50 lat, więc na współczesne kryteria byli w świecie praktyk miłosnych na miejscu dalekim od starczej niemocy seksualnej, ograniczającej się jedynie do głaskania i podglądania. Znany aktor filmowy i teatralny warszawski, który w wieku po 80-siatce zawarł związek z mogącą mu być prawnuczką, w ocenie biblijnej podglądaczy Zuzanny, mógłby być zaliczony nie do starców, ale wręcz do seksualnych dinozaurów. Na szczególną uwagę zasługuje obraz „Podglądanie Zuzanny” autorstwa Antenisii Guntileschii, gdyż jest ona jedną z nielicznych, a w epoce baroku prawdopodobnie jedyną kobietą, która z taką artystyczną siłą potrafiła i warsztatowo i artystycznie sprostać w tym temacie całej barokowej plejadzie artystów uprawiających ten malarski gatunek. Ta znakomita włoska malarka epoki baroku, tematykę obrazów której stanowiły przeważnie losy słynnych historycznych kobiet ( Krystyny i Feministki zwróćcie na nią swoją szczególną uwagę), ,swoim artystycznym kunsztem i wyobraźnią dorównywała największym z największych. Wizerunek jej Judyty powinien posłużyć współczesnemu klubowi Światowego Związku Krystyn za znak rozpoznawczy jako symbol kobiet wyzwolonych i sygnał ostatecznego rozprawienia się z facetami, poprzez poderżnięcie im gardeł. Temat Zuzanny występował a jakże w twórczości największych opolskich malarzy, takich jak Krzysiu Bucki, Henryk Rachfalski, czy Bolek Polnar. Obraz tego ostatniego malarza o Zuzannie posiadam w swojej prywatnej kolekcji. Posiada on jednak cechę szczególną, która zasadniczo różni go od innych o tej tematyce. Na pięknym obrazie nagiej Zuzanny jest tylko jeden starzec.

Kiedy zaprezentowałem go onegdaj znanemu wrocławskiemu kolekcjonerowi, bardzo się zdziwił i zaraz zapytał z rozpędu:

„A gdzie drugi starzec?”

„Patrz uważnie, a na pewno go odnajdziesz – odpowiedziałem spokojnie”. Długo nie łapał zadania, aż zaczął się rozglądać w okół i wtedy spojrzał wymownie na mnie.Zaczęliśmy razem głośno się śmiać, a on ujęty moją sugestią dodał:

„No tak, ale i tak nie pasuje do biblijnych ustaleń!”.

„A to czemu ?- zapytałem zdziwiony. „Bo powinno być dwóch, a jest trzech !”

I tak biblijna powieść detektywistyczna wkroczyła w realia współczesne, opolskie, co poświadczać może ,że temat Zuzanny jest wiecznie żywy, po który sięgać będą następne pokolenia, aż do końca świata, a nawet dwa dni po nim, żeby pokonać Jurka Owsiaka. De Sagorza dziękuje Wam moi drodzy czytelnicy za wierne towarzyszenie jego Zuzannie, z nadzieją, że po zakończeniu cyklu o podglądaniu nie opuścicie rubryki Trzos Opolski. Prosi też, byście dali wyraz i ocenę tej mojej pisaninie w komentarzach do Zuzanny.

Serdecznie Was wszystkich pozdrawia Jan St.Trzos de Sagorza w sobotnie przedświąteczne przedpołudnie Wielkiej Nocy, życząc zdrowia i wszelkiej pomyślności.

Guercino, Zuzanna i starcy, 1591-1666

Reklamy

Możliwość komentowania Zuzanna w malarstwie. Suplement. została wyłączona

Filed under dywagacje, malarstwo, Sztuka