Trzosowie z Niepołomic

TRZOSOWIE z NIEPOŁOMIC.

W niedzielę 26 września 2010 roku program telewizyjny TV1 TELEEXSPRESS włączył do swojego programu krótki felieton o staropolskiej rodzinie Trzosów z Niepołomic. Przedstawiono w nim historię rodziny Trzosów i legendę o pierwszym Trzosie, chrzestniaku króla Kazimierza Wielkiego.

Rzecz działa się w połowie XIV wieku, kiedy przebranego w strój biednego chłopa-żebraka Król Polski wędrował po kraju, by osobiście poznać dolę własnego narodu. Zawędrował do Niepołomic i tam napotkał pewnego chłopa, który złożył wędrowcowi propozycję zostania ojcem chrzestnym jego mającego się wnet narodzić dziecka. Kazimierz Wielki przyjął propozycję i został ojcem nowo narodzonego potomka.

Ta historia w Krakowskiem cieszy się wielką popularnością i często w publikacjach o dziejach miasta przytaczana jest jako klechda rodzinna, w której trzymając syna chłopskiego do chrztu, Kazimierz Wielki wręczył na uroczystości świętego sakramentu swojemu chrześniakowi worek ze złotem i od tego woreczka-sakiewki, rozpoczynają się dzieje staropolskiego rodu Trzosów. Nazwisko więc wywodzi się bezpośrednio od skórzanego trzosa, w którym znajdowały się złote talary i odtąd niepołomicka chłopska rodzina nosi nazwisko Trzos.

Pierwszemu Trzosowi w cześć ojca chrzestnego nadano na imię (a jakże) Kazimierz. Był to w dziejach rodziny protoplasta wszystkich Trzosów, Trzos Kazimierz I, do którego rodu i ja, Jan St.Trzos, przynależę w linii prostej. Dowodem tej przynależności niech posłuży certyfikat nadany na nazwisko Jan Trzos, sporządzony przez Burmistrza Niepołomic Stanisława Kracika i potwierdzonego przez Przewodniczącego Rady Miejskiej Marka Ciastonia. Akt sporządzono w Niepołomicach w 650 rocznicę konsekrowania kościoła pw.Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach i potwierdzono podpisem Proboszcza Parafii ks.Stanisławem Miką. Przytoczę w tym miejscu treść Certyfikatu: „MY CASIMIRUS, z Bożej łaski król Polski i Ruski, a także prawdziwy Pan i Dziedzic ziem i księstw krakowskiego, sandomierskiego, sieradzkiego, łęczyckiego, mazowieckiego, dobrzyńskiego, kujawskiego i pomorskiego wszem i wobec poświadczamy i po wszystkie czasy oznajmiamy, iż Jan Trzos Potomek chrześniaka Naszego Kazimierza z niepołomickiego rodu Trzosów się wywodzący na Zjazd Rodzinny przybyć raczył.

Na oczywisty dowód i skuteczniejszą moc, akt ten został napisany w obecności Naszej i zaopatrzony odciśniętą Naszą pieczęcią. Przy sporządzeniu aktu obecni byli czcigodni i szlachetni mężowie”. Pierwszemu Trzosowi nadano nazwisko podczas konsekrowania kościoła w latach pięćdziesiątych-sześćdziesiątych XIV wieku. Przyjmijmy umownie, ze był to rok 1361 i datę tę przyjęto w mojej rodzinie Trzosów uważać za rok urodzenia pierwszego Trzosa i niewątpliwej uroczystości nobilitacji prostej chłopskiej rodziny, gdyż prócz nadania chrześniakowi przez króla Kazimierza Wielkiego mieszka ze złotem i nazwiska, rodzina otrzymała inne dobra w postaci przydziałów ziemi i lasów na wieczne użytkowanie.

Niepołomiccy Trzosowie po dzisiejsze czasy gospodarzą na przydzielonych przez szczodrego i łaskawego króla latyfundiach, pielęgnując światłą i wdzięczną pamięć o majestatycznym i hojnym patronie rodziny. Z doświadczeń rodzinnych i osobistych w mojej pamięci przetrwały liczne pytania i zainteresowania znajomych i przyjaciół, czy dzieje opisane w kronikach niepołomickich są historią mojej rodziny i jakie dowody posiadam na potwierdzenie takiego twierdzenia. Otóż posiadam na potwierdzenie tej tezy wiele pamiątek, dokumentów i przekazów rodzinnych, które zbierał i porządkował mój śp. ojciec Franciszek i dziadek również Franciszek, którzy porodzili się,( jak twierdzi krakowska pani konserwator sztuki Krystyna Gujda z d.Trzos, dokumentująca dzieje rodziny), na odległość rzutu beretem, w miejscowości Wola Zabierzowska k.Krakowa.

Wielę razy pytano mnie o historię rodziny, z prośbą o skonstruowanie jakiejś trwałej, pisanej pamiątki rodzinnej, by historię rodziny Trzosów utrwalić i zachować dla potomków. Moje stanowisko zawsze było skromne i ostrożne – nie mamy żadnych megalomańskich skłonności do obnoszenia się swoim utrwalonym i zapisanym w źródłach pisanych staropolskim nazwiskiem osobowym, którym zajął się był nawet znany badacz staropolskich nazwisk osobowych, twórca słownika Witold Taszycki. Jednak teraz, po uczynieniu przez TELEEXSPRESS naszego nazwiska prawie publicznym, jestem zobowiązany moim krewnym i znajomym i tym, wyrażającym zwykłe zainteresowanie biografistyką, do stworzenia na blogu TRZOS OPOLSKI i za zgodą pani redaktor Xantypy pewnej opowieści-sagi, albo klechdy o historii rodziny Trzosów.

Problem jednak w tym, czy tematem takim będę mógł zainteresować moich czytelników, czy zechcą sięgnąć po taki strikte rodzinny i prywatny obszar opowieści. Jan St.Trzos de Sagorze pozdrawia Was moi wierni czytaczowie i nieśmiało zapytywuje, co o tym sądzicie? Czołem.

Reklamy

3 responses to “Trzosowie z Niepołomic

  1. Piękna legenda 🙂 tyle, że wg historyków i genealogów nazwisko Trzos pojawia się dopiero około roku 1476 🙂 nic, tylko Kazimierza Wielkiego zamienić na Jagiellończyka… z tym, że wówczas w tytulaturze należałoby wstawić po „Rex Poloniae” obowiązkowo „Magnus Dux Lithuaniae” 🙂 – może najmłodsi się nie zorientują, tak jak to było z dziadkiem Barnabą (KMN) 😀

  2. córka

    Mam wiadomości dotyczace domu w domu na jazach w ktorym zatrzymał sie Kazimierz Wielki

  3. Trzos z Jazów

    Ja mieszkam na Jazach w domu z 1846r. to jest chyba najstarszy dom na Jazach, a jesli chodzi o Trzosów to wlasnie Jazy sa chyba najwiekszym skupiskiem tego nazwiska w calej gminie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s